Amerykańskie ciężarówki mają mnóstwo kół. Po co?

Choć wieloosiowe ciężarówki mogą wyglądać nietypowo, ich konstrukcja ma sens. Fot. Kenworth
W Stanach Zjednoczonych można zobaczyć wieloosiowe pojazdy ciężarowe o nietypowym wyglądzie. Skąd ta konstrukcja? Okazuje się, że powody są całkiem praktyczne.
Amerykanie podchodzą do infrastruktury w sposób pragmatyczny. Zamiast budować kosztowne mosty i wiadukty, które musiałyby znosić duże obciążenia, wprowadzono regulacje nakładające ograniczenia na same pojazdy. Mosty oznacza się tablicami zakazującymi przejazdu dla ciężarówek niespełniających norm.
Federal Bridge Gross Weight Formula (FBGWF) to ustawa z 1974 roku - uchwalona przez Kongres Stanów Zjednoczonych - która narzuciła rozmiary pojazdu pokonującego mosty i wiadukty. Wymagania spełniły ciągniki z naczepami, ale problem dotknął użytkowników pojedynczych pojazdów ciężarowych.

Kierowcy unikają mandatów, a drogi są mniej obciążone. Fot. Mack
Producenci ciężarówek szybko zareagowali i zaczęli oferować rozwiązania mające na celu pokonanie tej trudności. Dodali po 2-3 osie podnoszone między przednią osią ciężarówki a zespołem tylnych mostów napędowych. Dodatkowe osie są opuszczane przed wjechaniem na przeprawę i podnoszone po jej pokonaniu. Dodatkowo z tyłu ciężarówki może być zainstalowany specjalny portal z jeszcze jedną osią podporową. To fizyczne przedłużenie pojazdu i dołożenie osi zmniejszające nacisk na nawierzchnię.
Jakie opony?
Amerykanie w takich pojazdach używają standardowych opon o rozmiarach 385/65R22.5, 425/65 R22.5 445/65R22.5 – na koła napędowe i 425/65R22.5 lub 315/80R22.5 na koła przednie. Dodatkowe opony są mniejsze od pozostałych (np.215/75R17.5 lub 265/70R19.5) - aby uniesione nie zmniejszały prześwitu i nie zwiększały kąta rampowego. Rzeźba bieżnika jest najczęściej "szosowa". Podstawowe ogumienie, które ma cały czas styczność z nawierzchnią zużywa się pierwsze. Opony dodatkowe mogą, ale nie muszą zawsze pracować.
Tagi
Masz sugestie albo zauważyłeś błąd na stronie?
Przeczytaj również
©2026 opony.media










