Brakuje mechaników. Wyścig Talentów wspiera młode kadry

Konkurs „Wyścig Talentów” wspiera rozwój wiedzy przyszłych fachowców branży motoryzacyjnej
Aftermarket ma dziś lepsze części, lepsze oleje i lepsze narzędzia diagnostyczne niż kiedykolwiek. Coraz częściej brakuje mu jednak tego, czego nie da się zamówić na jutro rano: ludzi, którzy potrafią z tego wszystkiego skorzystać.
Właściciele warsztatów powtarzają to od lat: zlecenia są, części są dostępne w kilka godzin, klientów nie brakuje. Brakuje rąk, a przede wszystkim głów. Termin na wizytę w dobrym serwisie liczony w tygodniach przestał być anegdotą. Stał się czynnikiem, który realnie wpływa na przychody warsztatów, satysfakcję klientów i - co gorsza - na bezpieczeństwo na drogach.
Rynek przez lata przyzwyczaił nas, że na każdy problem znajdzie się produkt. Lepsze klocki, trwalsze łożyska, olej o niskiej lepkości dla nowoczesnych silników, opona z czujnikiem ciśnienia. Każda z tych innowacji ma jednak tę samą właściwość: działa tylko w rękach kogoś, kto ją rozumie. Najlepszy olej wlany wbrew specyfikacji producenta silnika będzie drogim rozczarowaniem. Nowa opona zamontowana bez kalibracji TPMS zapali kontrolkę na desce rozdzielczej i odbierze warsztatowi klienta.
Kompetencje, nie tylko etaty
Dyskusja o kadrach w motoryzacji zbyt często sprowadza się do liczenia brakujących mechaników. Problem jest jednak głębszy: zmienił się zakres wiedzy, którego oczekujemy od fachowca. Mechanik pracuje dziś z napięciem kilkuset woltów w hybrydach i autach elektrycznych. Wymiana szyby czy amortyzatora może wymagać kalibracji systemów ADAS zgodnie z procedurą producenta pojazdu, a diagnoza zaczyna się od komputera, nie od klucza. Samochód przestał być sumą podzespołów i stał się systemem, w którym błąd w jednym miejscu wraca z kolejną wizytą klienta.
Dlatego warto przyjrzeć się inicjatywie, która 27 października rusza w szkołach samochodowych w całej Polsce. Konkurs „Wyścig Talentów” - Motoryzacja sprawdza uczniów techników i szkół branżowych w czterech obszarach, które każdy właściciel serwisu zna z codziennej pracy: opony, oleje i płyny eksploatacyjne, elektryka i elektronika oraz mechanika pojazdu. Krótko mówiąc, to wszystko, czego potrzeba, by samochód wyjechał z warsztatu sprawny i bezpieczny.
„Branża potrzebuje młodych ludzi, którzy znają nowoczesne technologie: diagnostykę komputerową, napędy hybrydowe i elektryczne, systemy wspomagania kierowcy. Chcemy pokazać uczniom, że ta wiedza jest dziś naprawdę ceniona, a pracodawcom - gdzie szukać przyszłych fachowców” - mówi Jan Rychlewski, członek zarządu Xpertis, organizatora konkursu.

Rekrutacja zaczyna się w szkole
Najciekawsze w tym projekcie jest to, kto przy nim usiadł. Konkurs wspierają producenci opon, olejów, części i układów elektronicznych, sieci warsztatowe i organizacje. Firmy, które na co dzień konkurują o klienta i o pracownika, uznały, że w tej jednej sprawie bardziej opłaca się współpraca.
To trzeźwa kalkulacja. Walka o mechanika, który już jest na rynku, to gra o sumie zerowej: jeden warsztat zyskuje pracownika, inny go traci. Jedynym sposobem, żeby powiększyć pulę, jest inwestowanie w tych, którzy dopiero wchodzą do zawodu - zanim uznają, że wolą pracować w magazynie albo wyjechać.
„To, że konkurs wspierają liderzy rynku – producenci i sieci warsztatowe - pokazuje, jak bardzo branży zależy na młodych kadrach. Partnerzy nie tylko fundują nagrody, ale też współtworzą bazę pytań, dzięki czemu uczniowie uczą się na przykładach z prawdziwych warsztatów” - zauważa Alfred Franke, członek zarządu Xpertis.
Ten drugi element jest ważniejszy, niż się wydaje. Program nauczania zawsze będzie o krok za rynkiem, a w motoryzacji, gdzie nowa generacja systemów pojawia się co kilka lat, ten dystans rośnie szybko. Pytania przygotowane z udziałem firm, które pracują na najnowszych rozwiązaniach, to sposób, żeby go choć trochę skrócić. Arkusz finałowy w co najmniej 70% składa się z pytań z tej właśnie bazy.
Od szkolnego rankingu do finału
Formuła konkursu odpowiada realiom zawodu. Najpierw eliminacje online w szkołach, od 27 października do 21 grudnia 2026 r., w terminie wybranym przez nauczyciela. Pytania losowane indywidualnie, 45 sekund na odpowiedź, ranking oparty na poprawności, ale z punktami premiującymi tempo. To nie jest teoretyczny egzamin, tylko sprawdzian wiedzy, która ma być pod ręką - jak przy kliencie czekającym na odbiór auta.
Z każdej szkoły 30% najlepszych awansuje do Wielkiego Finału, który w kwietniu 2027 r. odbędzie się stacjonarnie w 20 miastach w całej Polsce. Finaliści przez 90 minut rozwiązują test na papierze, a za błędną odpowiedź tracą punkt - zgadywanie się nie opłaca, tak jak w warsztacie. Na najlepszych czekają nagrody pieniężne do 10 000 zł i nagrody rzeczowe. Nagradzani są także nauczyciele prowadzący, a szkoła zwycięzcy otrzyma wózek narzędziowy. Laureatów poznamy podczas czerwcowej Gali Finałowej w Warszawie.
Zaproszenie dla branży
Dla czytelników mediów branżowych z tego tekstu powinien płynąć jeden wniosek: to nie jest wyłącznie sprawa szkół. Każdy warsztat, hurtownia czy stacja kontroli pojazdów ma w swoim otoczeniu technikum lub szkołę branżową. Ma też w zespole kogoś, kto kiedyś w takiej szkole się uczył. Wystarczy przekazać informację dalej, zachęcić praktykantów, porozmawiać z zaprzyjaźnionym nauczycielem.
Eliminacje rozpoczynają się 27 października, a szkoły mogą zgłaszać zespoły przez stronę wyscigtalentow.pl. Udział jest bezpłatny. Za kilka lat najlepsi uczestnicy tego konkursu będą diagnozować auta w warsztatach, serwisach, prowadzić własne warsztaty albo pracować w działach technicznych dzisiejszych partnerów. Warto, żeby już teraz wiedzieli, że branża na nich czeka.
Galeria zdjęć
Tagi
Masz sugestie albo zauważyłeś błąd na stronie?
Przeczytaj również
©2026 opony.media














