O oponach w opryskiwaczach decydują… rośliny

Uprawy rzędowe także potrzebują opryskiwaczy na wąskich oponach. Fot. Amazone
Nowoczesne rolnictwo nie może się obejść bez chemicznej ochrony uprawianych roślin przed pasożytami, chwastami czy chorobami. Z pomocą przychodzą samojezdne opryskiwacze na specjalnych oponach.
Opryskiwacze samojezdne poruszają się na dwóch różniących się od siebie rozmiarach opon. Wersje balonowe, szerokie i o niskim nacisku na grunt pojawiają się na polach we wczesnej fazie wzrostu roślin lub tam, gdzie nie zniszczą upraw. A gdy zasiane lub posadzone zboża, warzywa lub owoce są już wysokie - konieczne jest zastosowanie opryskiwaczy na oponach, wąskich i o dużej średnicy.
Jak na szczudłach
Właśnie te wąskie opony nadają tym maszynom „pokraczny” wygląd. Ale co ciekawe, to właśnie opony do opryskiwaczy są traktowane jako najwyższych lotów ogumienie rolnicze. Wielu producentów uważa posiadanie takich produktów w ofercie za najwyższy stopień rozwoju.
Ogumienie opryskiwaczy nie ma lekkiego życia. Pracuje krótko, ale intensywnie i znosi wysoko umieszczony środek ciężkości. Z drugiej strony, musi być na tyle wąskie, aby mieścić się między rzędami upraw lub w już powstałych koleinach. Jednocześnie musi dobrze znosić wysokie prędkości robocze – na opryski zawsze jest mało czasu, czasami nawet tylko kilka dni lub godzin.

Wąskie opony opryskiwaczy ułatwiają poruszanie się w starych koleinach i nie tworzenie nowych. Fot. John Deere
Jak w pit-stopie
Zmienny klimat, krótkie okna pogodowe oraz różnorodność upraw w jednym gospodarstwie sprawiają, że często zachodzi potrzeba szybkiej wymiany opon – z balonowych na wąskie i odwrotnie. W wielkich gospodarstwa rolnych problem rozwiązuje posiadanie kilku opryskiwaczy na dwóch rodzajach opon. Z kolei mniejsze farmy decydują się na wymianę całych kół. Tak jest szybciej i wygodniej.
Tagi
Masz sugestie albo zauważyłeś błąd na stronie?
Przeczytaj również
©2026 opony.media










