44 tony a opony

Zalety zestawów 44-tonowych nadal nie przekonują wielu przewoźników, którzy martwą się o opony
Przewoźnicy europejscy mają duży dylemat – z jednej strony są nakłaniani do podniesienia masy całkowitej swoich pojazdów, a z drugiej strony obawiają się wyższych kosztów eksploatacji przy tych samych stawkach.
Zwiększenie o 4 tony dopuszczalnej masy całkowitej zestawu ciągnika siodłowego z naczepą oznacza ładowność większą o 3-3,5 tony, ale klienci niekoniecznie będą chcieli za to zapłacić więcej. Natomiast koszty są duże. Do zestawu 44-tonowego będzie potrzebny ciągnik 3-osiowy (droższy w zakupie i eksploatacji), w zestawie będzie o 2 opony więcej, wzrośnie zużycie paliwa i ogumienia.
Jedyny sektor przewozów, który pozytywnie patrzy na propozycję 44-tonową to firmy dostarczające kruszywa. Dla nich każda tona ładowności więcej to zysk. Łatwo wyliczyć, że dostawa 4000 ton żwiru klasycznym 40-tonowym zestawem będzie wymagała około 148 kursów, a 44-tonowym 133.
Z drugiej strony zużycie opon wleczonych lub pchanych w tym rodzaju transportu może być dużo większe niż w innych, dlatego nie dziwi wstrzemięźliwość przewoźników w temacie zwiększania mas całkowitych zestawów.
Masz sugestie albo zauważyłeś błąd na stronie?
Przeczytaj również
©2026 opony.media





![Jak powstaje bieżnikowana opona ciężarowa? Proces krok po kroku [Video]](/media/db01b6d8-f451-4337-92ae-067286c6f165-img-5899.webp)




