Transport i logistyka hamują. Barometr EFL najniższy od ponad pięciu lat

Silvestr Ochrimovic, prezes zarządu Truck Care
Branża transportu, spedycji i logistyki wyraźnie wyhamowuje. Subindeks Barometru EFL dla sektora TSL na II kwartał 2026 roku wyniósł 46,9 pkt., co oznacza spadek o 5,1 pkt. względem poprzedniego kwartału. To trzeci z rzędu spadek nastrojów w branży i jednocześnie najniższy wynik od IV kwartału 2020 roku. Słabszy rezultat zanotowała jedynie produkcja.
Największe pogorszenie widać w prognozach sprzedaży i nowych zamówień. Wzrostu sprzedaży spodziewa się zaledwie 2,5 proc. firm TSL, podczas gdy jeszcze kwartał wcześniej taką deklarację składało 22,5 proc. przedsiębiorców.
TSL wszedł w drugi kwartał w wyraźnym trybie hamowania. Jeszcze na początku roku firmy widziały szansę na wzrost zamówień, dziś tej grupy niemal nie ma. To pokazuje, że ostrożność klientów, presja kosztowa i niepewność w łańcuchach dostaw mocno ograniczają skłonność do planowania rozwoju. Jednocześnie nie mamy do czynienia z całkowitym zatrzymaniem inwestycji. Część firm nadal chce zwiększać nakłady, szczególnie tam, gdzie inwestycja bezpośrednio poprawia efektywność operacyjną, obniża koszty eksploatacji lub pomaga odnowić flotę. Dzisiejszy obraz TSL jest więc bardzo selektywny: przedsiębiorcy zabezpieczają płynność, uważniej liczą rentowność zleceń i odkładają decyzje, które nie mają szybkiego przełożenia na koszty lub przychody. Dla branży kluczowe będzie, czy po tak mocnym schłodzeniu oczekiwań sprzedażowych uda się utrzymać stabilność finansową i odbudować popyt w kolejnych miesiącach.
Silvestr Ochrimovic, prezes zarządu Truck Care
Mimo słabszych prognoz część przedsiębiorstw nadal planuje inwestycje. Zwiększenie nakładów deklaruje 17,5 proc. firm, jednak 32,5 proc. przewiduje ich ograniczenie. Większość przedsiębiorców zakłada również utrzymanie płynności finansowej oraz stabilne zapotrzebowanie na finansowanie zewnętrzne.
Masz sugestie albo zauważyłeś błąd na stronie?
Przeczytaj również
©2026 opony.media










